„ Ciemno wszędzie, głucho wszędzie…”, czyli szkolna inscenizacja „Dziadów” - Zespół Szkół im. Rodziny Wyleżyńskich w Wielgolesie

Przejdź do treści

Menu główne:

„ Ciemno wszędzie, głucho wszędzie…”, czyli szkolna inscenizacja „Dziadów”

„CIEMNO WSZĘDZIE, GŁUCHO WSZĘDZIE…”, CZYLI SZKOLNA INSCENIZACJA „DZIADÓW”  A. MICKIEWICZA
  27 kwietnia 2017 roku o godzinie 20:00 miało miejsce niezwykłe wydarzenie kulturalne. Szkolne Koło Teatralne, którego opiekunem jest pan Radosław Piskorz, przygotowało autorską adaptację dramatu Adama Mickiewicza „Dziady". W scenariuszu znalazły się wiersz „Upiór”, część druga w całości i fragmenty pierwszej i trzeciej części utworu.
  Wydarzeniu towarzyszyła atmosfera tajemniczości charakterystyczna dla pogańskiego obrzędu dziadów – składała się na nią scenografia odtwarzająca kaplicę na wiejskim cmentarzu otoczoną dziką przyrodą. Rysunki grobów, kaplic oraz charakterystycznych dla cmentarzy samotnych drzew zostały wykonane przez Olę Janowską. Do spektaklu użyto również rytualnych rekwizytów, m. in. kurzych łapek i pochodni. Nocna aura zarówno na scenie, jak za oknem wzmagała wrażenie mistycznego wydarzenia.
   Zebrani licznie widzowie, szczególnie rodzice młodych aktorów oraz zaproszeni goście, po brzegi wypełnili naszą salę gimnastyczną. Spektakl toczył się w trzech miejscach. Przy ścianie północnej, południowej oraz wschodniej. Planowano również część seansu na zewnątrz szkoły. Niestety, deszczowa pogoda udaremniła realizację sceny marszu wieśniaków z pochodniami na uroczystość, co niewątpliwie byłoby jednym z mocniejszych akcentów tego nocnego widowiska. Najpierw na scenie pojawił się duch pokutującego młodzieńca ( w tej roli bardzo przekonujący pan Radosław Piskorz), zaś po przeciwnej stronie sceny siedziała Dziewica – sprawczyni samobójczej śmierci Upiora, w rolę, której wcieliła się Kasia Zawadka z klasy II a gimnazjum. Następnie do kaplicy przybywali kolejno wieśniacy przygotowujący się do spotkania z duchami - to właśnie tam odbywał się główny obrzęd.
Po pomoc do wieśniaków przybywały kolejno duchy trzech kategorii: lekkie - aniołki, ciężki – duch miejscowego dziedzica i średni – pasterka Zosia. Wszystkie miały na sumieniu jakieś grzechy, żeby zakończyć pokutę przybyły po pomoc na dziady.  Duchy dzieci – Józia i Rózi prosiły o ziarnka gorczycy, który mogłyby być namiastką cierpienia niezbędnego do zbawienia ich dusz. Upiorna zjawa nielitościwego pana tej wioski potrzebowała do zbawienia „choćby dwa pszenicy ziarnka” symbolizujące wsparcie i przebaczenie win przez skrzywdzonych. Zaś zmarła przed pójściem za mąż Zosia pokutuje za to, że nie umiała odwzajemnić uczuć zalotników. Guślarz kreowany przez Dominikę Adamczyk ( wcześniej też przez Olę Janowską) i towarzysząca mu gawiedź starali się pomóc znękanym duszom, jednak nie wszystkie zjawy odeszły uwolnione od pokuty. W finałowej scenie ponownie wyłania się Upiór, który w żaden sposób nie reaguje na wezwania Guślarza, Starca i zebranych wieśniaków. Opuszcza kaplicę, podążając śladem wieśniaczki, którą chłopcy na polecenia Guślarza wyprowadzają na zewnątrz. Dziewczyna cały czas odwraca w kierunku Upiora głowę, hipnotyzując go tajemniczym uśmiechem.  
   Nie mniej zahipnotyzowana przez naszych aktorów widownia nagrodziła ich gromkimi brawami.
A oto pełna obsada:
Upiór- pan Radosław Piskorz
Guślarz I- Aleksandra Janowska
Guślarz II- Dominika Adamczyk
Widmo Złego Pana- Karol Śluzek
Zosia- Joanna Chabrowska
Józio- Anna Sabak
Rózia-Natalia Duszczyk
Kruk/ Dziecię- Izabela Duszyńska
Sowa- Aleksandra Jaroń
Puchacz- Karolina Stosio
Widmo- Piotr Sikora
Kobieta/ Młodzieniec- Monika Wieczorek
Starzec – Julia Piekarska
Chór/ Dziecię - Kinga Proczka
Młodzieńcy- Przemysław Myka
                 - Kacper Podobas
Dziewica - Katarzyna Zawadka
Wieśniacy w Kaplicy- Katarzyna Konopacka, Aleksandra Kielak, Weronika Mikos, Ewa Chmielewska , Adam Domański, Kamil Rybacki
   Gratulujemy wszystkim aktorom i ich reżyserowi - to była prawdziwa uczta duchowa.
        <<<                          Redakcja „Świderka”

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego