Do Sandomierza „domierzała” grupa wycieczkowiczów ze szkół w Wielgolesie i Dębem Małym. - Zespół Szkół im. Rodziny Wyleżyńskich w Wielgolesie

Przejdź do treści

Menu główne:

Do Sandomierza „domierzała” grupa wycieczkowiczów ze szkół w Wielgolesie i Dębem Małym.

DO SANDOMIERZA „DOMIERZAŁA” GRUPA WYCIECZKOWICZÓW ZE SZKÓŁ W WIELGOLESIE I DĘBEM  MAŁYM.
   Wczesnym rankiem 20 czerwca 2017 r. dzięki organizacji pani Teresy Paździoch oraz wspierającej ją pani Ewie Stosio i rodziców wyruszyliśmy właśnie do królewskiego miasta położonego na siedmiu wzgórzach -  zwanego małym Rzymem.
   Czterogodzinna jazda minęła bardzo szybko,  urozmaicona barwnymi opowieściami pani przewodniczki Renaty Płotczyk. Poznaliśmy etymologię nazw mijanych miejscowości: Gołełąki, Parysów, Garwolin, Puławy, Ryki. Podziwialiśmy piękno naszej przyrody. Była okazja rozróżniać odmiany zbóż i ziół.
    Sandomierz wszystkim naszym uczniom znany jest z serialu „Ojciec Mateusz”, nie mogło zatem w programie wycieczki zabraknąć miejsc,  w których grane są sceny do tego serialu: byliśmy przy plebanii, przy posterunku policji, przy studzience, na rynku, gdzie serialowa Natalia kupuje warzywa. Ponadto w mieście znajdują się takie atrakcje jak kawiarnia Mateusza,  Muzeum S erialu Ojca Mateusza.
    Sandomierz ma bardzo bogatą historię sięgającą czasów najazdów  Tatarów w XII w. Dlatego miasto zostało otoczone murem obronnym, którego resztki można podziwiać w postaci Bramy Opatowskiej i Bramy zwanej Ucho Igielne. Do najstarszych zabytków należy ratusz, zamek z czasów Kazimierza Wielkiego oraz arcykatedra pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny i dwa romańskie kościoły św. Jakuba i św. Pawła. Bardzo malownicze są wąwozy ciągnące się przez tereny miasta, jeden z nich nosi nazwę królowej Jadwigi.
Najwięcej wrażeń mieli uczniowie w czasie pobytu w Zbrojowni Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej. Wcielali się tam w rycerzy i damy dworu.
      Sandomierz ma swoją legendę o Halinie Krępiańce, która zemściła się na Tatarach za prywatne krzywdy, a zarazem stała się bohaterką, podstępnie wprowadzając  wojska tatarskie do podziemi, gdzie umarli w męczarniach głodowych.  Dzisiaj podziemne korytarze są udostępnione do zwiedzania, mają długość ok. 1 km i sięgają 12 m głębokości.
   Pogoda i humory nam dopisywały. Jeszcze przed zmrokiem dojechaliśmy do domu.       <<<

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego