Konkrs filatelistyczno - historyczny - Zespół Szkół im. Rodziny Wyleżyńskich w Wielgolesie

Przejdź do treści

Menu główne:

Konkrs filatelistyczno - historyczny

Galeria > Wielgolas > ROK 2013/2014

Wielka  victoria filatelistów-historyków

  W dniach 19-22 czerwca 2014 r. w Gnieźnie miał miejsce Finał Ogólnopolski 52. Młodzieżowego Konkursu Filatelistycznego. Nieprzypadkowo wybrano w tym roku pierwszą stolicę Polski na finał. Temat konkursu brzmiał „Poznań i Gniezno – tu Polska się zaczęła”.
W tym roku po raz pierwszy zaistniała sytuacja, w której młodych adeptów filatelistyki Okręgu Warszawskiego PZF we wszystkich trzech kategoriach wiekowych reprezentowali uczniowie z naszej szkoły (z kół nr 190 i 191). Byli to zwycięzcy eliminacji półfinałowych (okręgowych): Karol Mućko – szkoła podstawowa, Agata Mućko – gimnazjum i Ola Zawadka, która zajmując II miejsce w grupie gimnazjalnej „oddelegowana” została do grupy szk. średnich gdyż okręg nie miał w tej grupie wiekowej ucznia, który by gwarantował odpowiedni poziom i sukces w finale konkursu. (Ola startowała już po raz trzeci w finałach; zajęła IV m. w roku ubiegłym, Karol po raz drugi – VI m. w roku ubiegłym).
Finał konkursu składa się z czterech części – konkurencji.
  Najpierw oceniane są wykonane przez uczniów eksponaty. Można za nie dostać max. 10 pkt. Agata za eksponat „Piastowie i ich władztwo” otrzymała 5 punktów. Ola i Karol nie musieli prezentować eksponatów – wystarczyły metryki poświadczające udział i dyplomy zdobyte na wystawach, a obydwoje w ciągu roku zaprezentowali swoje eksponaty na trzech wystawach zdobywając dyplomy w randze medali od Brązowego do Dużego Srebrnego.
   Następne dwa etapy – najważniejsze gdyż można tu zdobyć 60 punktów, to testy z wiedzy tematycznej i filatelistycznej. Ok. 70% punktów dotyczyło historii, początków polskiej państwowości, pozostała część to wiedza przyrodniczo-geograficzna i czysto filatelistyczna.
  Pozostało jeszcze do zdobycia 20 punktów za opracowany na miejscu eksponat. Wszyscy finaliści otrzymują takie same walory i wszystko zależy od ich pomysłowości, wiedzy i umiejętności. Z racji miejsca – była to Wielkopolska, jej dzieje i współczesność zilustrowane walorami pocztowymi.
Późny wieczór drugiego dnia zmagań to chyba najważniejszy moment dla młodzieży. (Dla opiekunów, przewodniczących komisji młodzieżowych i prezesów poszczególnych okręgów PZF – również). Pojawiają się wyniki i nazwiska zakwalifikowanych do ścisłego finału, czyli po 5 „zawodników” w każdej kategorii.
  Niedowierzanie, wręcz szok! Cała nasza trójka znalazła się wśród finalistów! Takiego sukcesu Okręg Warszawski jeszcze nie miał! Zadecydowały „super” wyniki z testów. Karol wszedł do finału z najwyższym wynikiem, Agata w swojej grupie z drugim, a Ola - najmłodsza wśród najstarszych – z trzecim.
  Zawsze część finalistów tej nocy nie przesypia, następnego dnia nie uczestniczy w imprezach towarzyszących (zwiedzanie Gniezna, „wianki” na Ostrowie Lednickim) spędzając czas nad materiałami konkursowymi, żeby jak najlepiej wypaść w ścisłym finale. Jako, że takiego sposobu przygotowywania się p. Z. Ćmoch – opiekun naszych filatelistów – nigdy nie preferował uczestniczyli oni we wszystkich imprezach towarzyszących, zwiedzaniu grupowym i indywidualnych spacerach po Gnieźnie, tylko w „wiankach” nie brali udziału gdyż pogoda była fatalna (lało), więc spróbowali, jak smakuje w Gnieźnie pizza zafundowana przez opiekuna i p. A. Dobrowolskiego – wiceprezesa Okr. Warszawskiego PZF.
Ścisły finał. Trzy rzędy po 5 stolików, przy nich mniej lub bardziej zestresowani uczniowie. Za nimi widownia – koleżanki i koledzy, którym się mniej powiodło, opiekunowie, przewodniczący Komisji Młodzieżowych Okręgów PZF, goście honorowi, władze administracyjne, władze PZF z Prezesem H. Monkosem i Prezesem Honorowym prof. dr. hab. L. K. Malendowiczem.
Na telebimie pojawia się pierwsza grupa pytań. Czas na odpowiedź – 30 sekund. Członkowie komisji sprawdzają odpowiedzi i na bieżąco są one wprowadzane do komputera.
Po kilku zadaniach już nie wiadomo, kto ile odpowiedzi ma dobrych, ile pomyłek. Punkty liczy komputer. Wreszcie wyniki: w grupie szkół podstawowych dużo „remisów”, ale Karol „dogrywać” nie musi. Jest pierwszy! Jest mistrzem!
Grupa gimnazjalna – Agatę czeka dogrywka. Ale jaka to dogrywka! O drugie miejsce, z której potem Agata wychodzi zwycięsko, a miała największą konkurencję – 24 osoby.
Ola natomiast obroniła swoją pozycję zajmując ostatecznie IV miejsce (podobnie, jak
w roku ubiegłym). Czy była radość? Uczniowie odetchnęli, opiekun zaniemówił, p. M. Bykowska „szefowa młodzieżówki” OW PZF rozpłakała się, tylko p. Dobrowolski pstrykał wytrwale zdjęcia. Radość była później, kiedy przyszedł czas na dyplomy, puchary, nagrody, w tym te dla zwycięzców ufundowane m.in. przez p. Prezydentową Annę Komorowską.
Miło nam, że nasi uczniowie tak godnie reprezentowali szkołę i Mazowsze. Wg ich opiekuna Z. Ćmocha, od wielu lat pracującego z naszymi filatelistami, przyczyny sukcesów w ostatnich latach należy upatrywać w tematyce konkursów. Już po raz trzeci wiodącą dziedziną jest historia, a Karol, Agata i Ola to nasi szkolni super-historycy. Ten spektakularny sukces odnieśli w... 20 lat po ostatnim zwycięstwie, i po 19. latach od czasu ostatniego podium dla filatelisty Okręgu Warszawskiego. Dla opiekuna p. Z. Ćmocha sukces jego podopiecznych jest wspaniałym prezentem i ukoronowaniem pracy, jako że kończy pracę w szkole i prowadzi koło ostatni rok... A, może jeszcze jeden...
W przyszłym roku tematem będzie Ziemia Lubelska, także pod względem historycznym. Już teraz życzymy powodzenia i przynajmniej podobnego sukcesu, choć trochę nam żal, że Ola będzie już reprezentować LO im. S. Staszica w Warszawie.
(Sprawozdanie i więcej fotografii z konkursu na stronie www.zgpzf.pl )

                         
         galeria

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego