Wydaje nam się oczywiste, że Warszawę znamy… - Zespół Szkół im. Rodziny Wyleżyńskich w Wielgolesie

Przejdź do treści

Menu główne:

Wydaje nam się oczywiste, że Warszawę znamy…

WYDAJE NAM SIĘ OCZYWISTE, ŻE WARSZAWĘ ZNAMY…

   Jedną z tradycji naszej szkoły są wycieczki edukacyjne do Warszawy. Odbywamy je dwa razy do roku - jesienią i wiosną. W programie zwykle jest spektakl teatralny w wybranym teatrze warszawskim, muzeum bądź wystawa, czasem spacerujemy Traktem Królewskim.
  24 listopada br. zrealizowaliśmy jedną z takich wycieczek. 36 – osobowa grupa uczniów pod opieką pani dyrektor Romy Piłatkowskiej, pani Marzanny Brauły i pani Janiny Zajmy rozpoczęła wyprawę od spaceru po Starym Mieście, Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie, aby dojść do placu Trzech Krzyży, a potem w dół, do ulicy Marii Konopnickiej, gdzie znajduje się teatr Studio Buffo. Spacer, jeśli można tak powiedzieć, bo czasem był to niemal bieg (dokuczało zimno) pozwolił zobaczyć Warszawę z bliższej niż zazwyczaj perspektywy – staraliśmy się zwrócić uwagę na najważniejsze na tej trasie pomniki i budowle (pomniki: Adama Mickiewicza, Mikołaja Kopernika, Bolesława Prusa, czy Stefana Kardynała Wyszyńskiego; budowle: Zamek Królewski, Pałac Prezydencki, Uniwersytet Warszawski). Wydaje nam się oczywiste, że Warszawę znamy, a jednak tak nie jest, często niestety patrzymy na nią tylko od strony  zakupów.
    Wracając do programu wycieczki - w  teatrze w samo południe obejrzeliśmy  „Zemstę” Aleksandra Fredry w reżyserii Andrzeja Żarneckiego, następnie udaliśmy się do Muzeum Narodowego na lekcje muzealne. Tym razem jedna grupa miała okazję poznać malarstwo związane z twórczością Henryka Sienkiewicza, a druga ruszyła śladem ikonografii przedstawiającej wybrane sceny mitologiczne.
  Wyjątkowym punktem programu była  podróż w niewidzialny świat,  która pozwoliła sprawdzić, jak moglibyśmy poradzić   sobie w codziennych sytuacjach bez pomocy wzroku, wykorzystując zmysły:  słuchu, węchu, równowagi i przede wszystkim dotyku. Zgodnie z zamysłem  organizatorów, uczestnicy wytężali  zmysły, zaufali przewodnikom w ciemno. W ciemno, bo pogrążeni w całkowitych ciemnościach pokonywali kolejne etapy podróży: mieszkanie (kuchnia, pokój),  zatłoczona ulica, las. Doświadczenie na pewno pomogło zrozumieć świat niewidomych; uświadomiło,  jak pomagać, aby nie sprawić przykrości. Wiele osób mogło się też przekonać, że  bardzo słabo potrafi posługiwać się zmysłami słuchu i dotyku. Niektórzy chcieliby jeszcze raz doświadczyć wrażeń tej niezwykłej podróży.
   Wycieczka zakończyła się przyjazdem na przystanek przy szkole o godzinie 21:00.     <<<



 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego